Gwiazdozbiór literacki

Nagroda Literacka Nike 2020

„Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”, Radek Rak, Powergraph, Warszawa (Fot. Materiały wydawnictwa; Mikołaj Starzyński)

Nagroda Literacka „Nike”2020 dla Radka Raka za książkę „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli” 

Przewodniczący jury prof. Paweł Próchniak o nagrodzonej książce pisze: „Radek Rak świetnie panuje nad słowem, nad różnymi tonacjami polszczyzny, nad jej możliwościami i nad tym, co żyje pośród słów – w przydźwiękach
i echach – prawie już niesłyszalne”.

Radek Rak jest lekarzem weterynarii i pisarzem. Wydał dotychczas trzy powieści: „Kocham cię, Lilith” (2014), „Puste niebo” (2016) i „Baśń o wężowym sercu…” (2019). „Puste niebo” otrzymało Złote Wyróżnienie w Nagrodzie Literackiej im. Jerzego Żuławskiego oraz nominację do Nagrody im. Janusza A. Zajdla.

Autor pochodzi z rodziny o chłopskich korzeniach i twierdzi, że zawsze go fascynowała postać Jakuba Szeli, przywódcy powstania chłopów w Galicji. Może dlatego pokazuje rabację galicyjską z punktu widzenia chłopów, którzy w 1848 roku ruszyli z siekierami na dwory, a nie jak to zwykle bywało – szlachty. W świat powieściowy wprowadza postaci z wierzeń ludowych: wiedźmy, gadające zwierzęta i duchy oraz ożywioną przyrodę. 

Fragment powieści:

„Tamtego wieczora za oknem ścielił się biały blask, bo księżyc wzeszedł wcześnie. W tej poświacie widać było wszystko wyraźniej niż w dzień. Za dnia bowiem kształty rozmywają się i rozmazują, a barwy przelewają w siebie nawzajem i bywa, że rzeczy wyglądają jak za zakurzoną firanką albo jak zasnute dymem. A księżycową nocą wszystko jest ostre, jakby wycięte z papieru, tylko kolorów mniej. Dom, karczma, zgarbiony żuraw na podwórzu – czarne. A świeże igły na modrzewiach przy obejściu puchate i białe, bardziej jak śnieg niż igły. Taki fałszywy, żydowski dzień. 

Kóba już ma iść spać, kiedy ją dostrzega. Jak zwykle wspina się na stromy dach gospody, podobna do łasicy albo do nocnej duszy. Wysoko, wysoko, aż na samą kalenicę z rzeźbionym pazdurem po każdej stronie. Odpoczywa chwilę. 

A potem zaczyna tańczyć. 

Tańczy z rękoma w górze, tym rozedrganym, cygańskim krokiem. Zarzuca głową w lewo i w prawo, na wpół sennie, na wpół namiętnie, ciemne włosy idą za nią falą, niby obdarzone własnym, wężowym życiem. Pod księżyc widać ją wyraźnie, jak rzeźbioną z hebanu. Kóba wie, co to heban, bo Rubin Kohlmann ma kasetkę z hebanu, a jaśniepan dziedzic we dworskiej kancelarii posiadają nawet hebanowe meble. I teraz, nocą, Chana Kohlmannówna jest czarna, lecz piękna. 

Za dnia już piękna nie będzie, bo dzień ukaże krosty na jej nastoletniej twarzy i zbyt duże zęby, krzywe i wystające jak u karpiowatej kobyły. Bo tak naprawdę córka Rubina jest chuda i brzydka. 

Teraz wszakże trwa noc, a noc ma własne prawa.”

I na koniec link do ciekawej recenzji.

 

Literacka Nagroda Nobla

Literacką Nagrodę Nobla w 2020 roku otrzymała amerykańska poetka i eseistka Louise Glück

Uzasadniając swój wybór, Szwedzka Akademia wskazała na „niemożliwy do pomylenia poetycki głos, którego surowe piękno przekształca indywidualną egzystencję w uniwersalne doświadczenie”.

W związku z nagrodą pojawiło się wiele recenzji i opinii dotyczących twórczości amerykańskiej pisarki, np.  „… poezja Glück jest pozbawiona ozdobników, oszczędna, skrajnie niesentymentalna i niemal bezlitosna, a przez to niezwykle intensywna i ciemna w tonie. Słychać w niej nie tylko mocny zapis doświadczenia, ale i powagę intelektualnego namysłu nad życiem, który nie może prowadzić do łatwych pocieszeń, choć nie brak w nim zachwytu”.

Do tej pory na język polski przetłumaczono zaledwie trzy wiersze Louise Glück, które można znaleźć w antologii  „Dzikie brzoskwinie. Antologia poetek amerykańskich”, w przekładzie Julii Hartwig. 

Czas

Zawsze było za dużo, potem za mało.
Dzieciństwo, choroba.
Obok łóżka miałam dzwonek –
po drugiej stronie dzwonka była matka.

[…]

Byłam dzieckiem, żyjąc jakby w półśnie.
Byłam chora; otoczona opieką.
I żyłam w świecie ducha,
w świecie szarego deszczu,
zagubionym, zapamiętanym.

I nagle pojawiło się słońce.
Poruszył się czas, choć niewiele go już pozostało.
I to co przeżywane stawało się zapamiętywanym,
a zapamiętywane przeżywanym.

W ramach audycji Polskiego Radia „Rozmowy po zmroku” odbyła się dyskusja na temat twórczości noblistki.